Impressum / kontakt

Wojciech Sztaba: Rozmowy istotne w "Szpitalu Przemienienia" Stanisława Lema.

 

Szpital przemienienia to szpital dla umysłowo chorych. Dom wariatów zawsze był wyciągiem duchowym epoki. - mówi jeden z jego mieszkańców, poeta Sekułowski - Wszystkie skrzywienia, garby psychiczne i dziwactwa tak są rozpuszczone w normalnym społeczeństwie, że trudno je uchwycić. Dopiero tu, w koncentracie, ukazują jasno oblicze swoich czasów. Oto muzeum dusz…".1

W szpitalu, na początku okupacji, rozpoczyna pracę młody lekarz, Stefan Trzyniecki. Znany literat Sekułowski jest tu niby na wczasach. Przed Niemcami się schował. [...]. Stefan, z początku niechętny pisarzowi, ulega fascynacji jego osobowością. Ich stosunek wyszedł z okresu niezdecydowania i ustalił się wyraźnie: mistrz i uczeń. Ich długie rozmowy - a właściwie monologi poety - zajmują dużo miejsca w powieści, dotyczą sztuki i filozofii, są pełne paradoksów, ironii, szyderstwa, drwiny, unoszą się nad sprawami życiowymi, czasem ozdabiane są poetyckimi improwizacjami.

Wiele poglądów i zachowań Sekułowskiego wskazuje, że Lem przy pisaniu Szpitala Przemienienia inspirował się postacią Witkacego. Ale poeta Sekułowski jest fikcyjną postacią, jego działania, jego los należą do planu powieści, do zamiaru pisarza.

Lem pisał o powieści: "[...] jest realistyczna, napisałem ją [...] po to, żeby pozbyć się ciążących doświadczeń wojny, aby wyrzucić je z siebie niczym ropę i pozbyć się ich ciśnienia i ciężaru (być może jednak napisałem tę książkę także i dlatego, aby nie zapomnieć; jeden motyw mógł towarzyszyć drugiemu). Powieść nosi tytuł Szpital Przemienienia. Pewien niemiecki recenzent dopatrzył się w niej dalszego ciągu "Czarodziejskiej Góry" Tomasza Manna: to, co u Manna było jedynie zwiastunem, odległym pomrukiem wówczas jeszcze skrywającej się za horyzontem czasu burzy, w mej powieści przeobraża się w ostatni piekielny krąg, logiczne następstwo przewidywanego "upadku Zachodu" w postaci masowej zagłady. Wieś, szpital dla umysłowo chorych, zespół lekarzy - nic takiego w rzeczywistości nie istniało, było jedynie owocem mojej wyobraźni. Jednak osoby chore umysłowo - i nie tylko one - rzeczywiście masowo mordowano w okupowanej Polsce. [...] Przekonałem się także jak ludzie zachowują się w warunkach ekstremalnych, jak nieprzewidywalne może okazać się ich zachowanie w wielkim napięciu. [...] Niepojętej daremności ludzkiego istnienia w obliczu masowej zagłady nie sposób przekazać techniką literacką, która jądrem opowieści czyni jednostki lub niewielkie grupy."2

Sekułowski jest nihilistą: zgubiłem Boga. Nie, żebym przestał wierzyć: zgubiłem go tak, jak niektórzy tracą kobiety — bez powodu i bez możliwości powrotu. Zastąpił go Ślepą Siłą, jak Schopenhauer "Wolą". Modlę się do Ślepych Sił. Bo właściwie to one rządzą i ciałem naszym, i światem, i słowami, które wypowiadam w tej chwili.3 Wieczność to dla niego łańcuch chemicznych reakcji: Rozmienimy się na stadia bakterii azotowych w ziemi, wstąpimy w korzenie drzew, zwiążemy się w jabłuszka, które będzie ktoś jadł, filozofując jak my teraz i ciesząc oko zaróżowionymi obłokami, w których będzie woda naszych ciał. Tak w koło. Poglądy i działania Sekułowskiego, mogą być interpretowane jako zachowanie cynika, kabotyna, komedianta czy nawet kretyna4, są w perspektywie nihilizmu wyrazem dramatycznego załamania wartości i pesymizmu, zaś kabotyńskie gesty - prowokacją wobec filistrów. W zakończeniu powieści Lem poddaje Sekułowskiego i jego poglądy okrutnej i kompromitującej go próbie: Sekułowski - nihilista - traci głowę w śmiertelnym niebezpieczeństwie, zagubiony, przerażony, błaga na kolanach o darowanie życie, szukając ratunku zdradza swych współtowarzyszy - i ginie jako wariat. Nie wiadomo, czy zakończenie to było podyktowane sytuacją polityczną w Polsce. Po ukończeniu powieści we wrześniu 1948 starał się ją bez powodzenia wydać, wpierw u Gebethnera i Wolffa w Krakowie, a po likwidacji wydawnictwa - w Książce i Wiedzy. Ostatecznie ukazała się w 1955 roku w Wydawnictwie Literackim wraz z dopisanymi dwoma częściami wymuszonymi na Lemie przez cenzurę, jako pierwsza część trylogii Czas nieutracony5. Czy ostateczna wersja Szpitala Przemienienia różniła się od pierwszej z przed siedmiu lat? Jakich przeróbek, zmian dokonał w powieści - nie wiemy.

"Jeździłem co kilka tygodni do Warszawy", wspominał Lem, "najtańszą klasą siedzącą, bo byłem wtedy ubogi, nocnym pociągiem na nie kończące się konferencje do "Książki i Wiedzy", gdzie maglowano mój Szpital Przemienienia, gdzie obrastał rozmaitymi recenzjami wewnętrznymi, które objawiały jego dekadenckość i kontrrewolucyjność. [...] Tłumaczono mi, że tu trzeba przerobić, tam dodać, tam ująć itd. Wciąż stwarzano mi nadzieję, tak że ciągle ją na nowo pisałem, wciąż zmieniałem. [...] Sądząc, iż książkę uda się uratować, pisałem ją w nieskończoność, aż wyduszono ze mnie coś, czego wcale napisać nie miałem zamiaru. Oczywiście to wszystko nic nie dało, bo książka ukazała się dopiero dzięki Październikowi."6

Pewne cechy postaci Sekułowskiego mógł Lem przejąć z obrazu Witkacego, który utrwaliły przedwojenne czasopisma, w tym także negatywną legendę dziwaka, narkomana, teoretyka bezsensu. Narkoman. Morfina, kokaina, nawet pejotl - to pierwszy obraz Sekułowskiego w powieści. Może w domu Lema (ojciec był lekarzem) znajdował się egzemplarz "Narkotyków"? Może któraś z powieści S.I. Witkiewicza ? Najpewniej jednak decydujący wpływ na ukształtowanie postaci Sekułowskiego miał Mieczysław Choynowski, którego Lem poznał w Krakowie i u którego pracował jako młodszy asystent w Konwersatorium Naukoznawczym Asystentów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Choynowski znał osobiście Witkacego, znał szczegóły, które znać mogli tylko bliscy, zaprzyjaźnieni z nim ludzie. Może Choynowski dał mu do przeczytania listy Witkacego? Była w nich mowa o dramatach "Wariat i zakonnica", "Szewcy", o powieści "Jedyne wyjście". W listach Witkacy bawił się słowami, podobnie Sekułowski: I cóż ja wam, słuchawi łaskacze, mogę jeszcze zademenstruować? Są w listach rozważenia filozoficzne o naturze przedmiotu, także o stole, który pojawi się w wywodach Sekułowskiego. Może Lem znał uwagi, które Witkacy napisał do pracy magisterskiej Choynowskiego?

Podobieństw fikcyjnej postaci z Witkacym jest sporo, począwszy od wyglądu: Był to rosły, prawie piękny mężczyzna ubrany ekstrawagancko: Człowiek w fiołkowej pidżamie w srebrne pasy [...] starszy pan w fantazyjnej pidżamie [...] Fantastycznie inteligentny gość, ale narwany, porywczy. Na insynuacją Stefana, że los innych ludzi go nie obchodzi, reaguje gwałtownie:: Ty bydlaku - zawołał - ty chamie! [...] Jest pan, doktorze, źle wychowany, powiedziałbym: ordynarny, starając się w rozmowie nieustannie mnie dotknąć. Nie brak też w zachowaniu Sekułowskiego mimicznego popisu: Powiadam, że mogę wykonać czynność z pozoru szaleńczą, aby zadokumentować wolność mego postępowania [...] zmarszczył się, wybałuszył oczy i zaryczał pełnymi ustami jak krowa.

Długie rozmowy Sekułowskiego ze Stefanem przypominają "rozmowy istotne", które Witkacy zwykł prowadzić z wybranymi osobami, z pewnością także z Choynowskim, (a ten z kolei z młodym Lemem). Sekułowski rozmawia także przy goleniu, a nawet nago, pod prysznicem (Witkacy w gumowym tubie): od niejakiego czasu przypuścił Stefana do obecności przy wieczornych ablucjach, być może dlatego, że był to nowy sposób poniżenia lekarza. Wlazł goły pod tusz [...].

Poeta zajmuje się w szpitalu nie tyle poezją, co filozofią (to także podobieństwo z Witkacym): Pisze całymi dniami, i to nie wiersze, ale całe grzmoty filozoficzne! Przy czym podkreśla ( jak Witkacy): Rozgraniczam moje poglądy filozoficzne od twórczości. Krytyków, którzy doczepili mu etykietkę mistyka nazywa krytynami: "Zmistyczyli mnie siłą, kto? — pluskwiaki, chamy, jełopy, i to jeszcze jedna dziwność do miliona innych: że, mając mózg rzekomo podobny do mego, można myśleć jakby kiszką. Ceni poezję chińską: A niekiedy wystarczy mi patrzeć na kamień … To nie ja - zauważył - to Chang Kiti–Lin. Wielki poeta. Wedle Witkacego malarstwo chińskie jest największym osiągnięciem sztuki. Sekułowski uważa, że sztuka jest dla twórcy — próbą ratunku… jak wszystko.

Wyrażane przez Sekułowskiego w długich tyradach poglądy przypominają idee filozoficzne i społeczne Witkacego: znajdujemy tu motywy odczuwającej siebie monady, Jedności w Wielości, uczuć metafizycznych, tajemnicy i grozy istnienia, upadku, końca kultury.

Także prowokujące wypowiedzi i zachowania poety przypominają sposób bycia Witkiewicza, i mogły przyczynić się do tego, że czytelnicy i krytycy książki Lema odczytywali tę postać jako negatywną - reakcja znana zresztą z odbioru Witkacego przez współczesną mu publiczność.

Z pewnością Lem nie chciał poprzez postać Sekułowskiego skompromitować Witkacego, który był przecież przyjacielem bliskiego mu człowieka, mentora, Mieczysława Choynowskiego. Późniejsze wypowiedzi Lema świadczą, że Witkiewicza cenił, choć nie bezkrytycznie. "Witkacy był bardzo mądrym, choć trudnym człowiekiem. Doktor Choynowski należał do bliskich przyjaciół Witkacego i nieco mi o nim opowiadał."7 "Witkacy był wprawdzie, jak na nasze stosunki przedwojenne, oryginalny, ale był też maniakiem swoich bardzo hermetycznych teorii filozoficznych."8

Jerzy Jarzębski opisał rolę, którą w powieści odgrywa "ucharakteryzowany trochę na Witkacego poeta", szczególnie w kontekście trzeciej, dopisanej przez Lema części Powrót. Docent Wieleniecki, rzecznik "społecznego postępu", swoisty pendant Sekułowskiego, "oddaje się pracy naukowej, organizując zespół uczonych odbudowywanego uniwersytetu we Wrocławiu. [...] pierwszy jest pesymistą i nihilistą (bo w nieludzkim kosmosie nie potrafi odczytać racji własnej egzystencji), drugi zaś — optymistą i piewcą wartości (bo ogląda siebie przez pryzmat społecznych zadań) [...] W rzeczywistości jednak ani jedna, ani druga postawa nie może u Lema doczekać się unieważnienia, mało tego, dostrzegamy, że w późniejszej twórczości dochodzi jakoś do ich paradoksalnego uzgodnienia. Dopiero bowiem homo socius i 'człowiek absurdu' skojarzeni w obrębie pojedynczej osobowości wytwarzają jednostkę pełną; ożenek tych obydwu postaw nadaje jej bytowaniu godność i wymiar tragiczny. [...] Jeżeli przyjrzymy się bliżej paradoksom Sekułowskiego: jego wywody o przypadkowości i niecelowości bytu wyglądają bowiem, jakby je kto wyjął z później napisanych traktatów samego Lema."9

23 lata po opublikowaniu powieści, Edward Zebrowski podjął się jej ekranizacji według scenariusza, który napisał wraz z Michałem Komarem.10 Pominięto długie tyrady Sekułowskiego w ramach "rozmów istotnych" ze Stefanem, zmieniono też zakończenie (m. in. poeta popełnia samobójstwo). W filmie postać poety została bardziej zbliżona do Witkacego: Zygmunt Sekułowski jest pisarzem, filozofem, teoretykiem nowej sztuki. Dodano scenę z prelekcją pisarza dla pracowników szpitala. Pisarz mówi tylko jedno zdanie: Każde istnienie poszczególne jest dla siebie normą i sankcją: Ja jestem, po czym przesuwając palec z prawa na lewo wodzi za nim wzrokiem. Podobnie Witkacy tylko ruchem ręki próbował wytłumaczyć Karolowi Irzykowskiemu Czystą Formę w kompozycji "Tumora Mózgowicza".

czerwiec 2018

Wybór cytatów

1 ten i kolejne cytaty wg wydania Szpital Przemienienia, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1982. Zob. "inspiracje" - 1948, 1955

2 Stanislaw Lem, Mein Leben, Berlin, luty 1983. Przypadek i ład, z niemieckiego przełożył Tomasz Lem

3 Zob. też Wojciech Sztaba, Tło zmieszane z niczego. Problem nihilizmu u Witkacego, w: "Przestrzenie Teorii", Poznań 2014, nr 21, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. A. Mickiewicza, s.247-297,

4 jak pisał w 1955 roku cenzor powieści: "Główny bohater „Czasu nieutraconego” Stefan Trzyniecki stojący na rozdrożu – z jednej strony duchowego zniewolenia pięknoduchowskiego poety – kretyna Sekułowskiego, z drugiej strony zaangażowania się w toczącej się walce". Wg: Kamila Budrowska, Literatura i pisarze wobec cenzury PRL 1948-1958, Białystok 2009, s. 167

5 Stanisław Lem, Czas nieutracony. Tom 1-3 : Szpital Przemienienia; Wśród umarłych; Powrót, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 1955

6 Zob. komentarz na portalu "Lem.pl"

7 S. Bereś, Rozmowy ze Stanisławem Lemem, Kraków 1987, s. 175

8 "Nie jesteśmy stworzeni do wieczności" - rozmowa ze Stanisławem Lemem. Wywiad z 14 listopada 1998 roku, "Polityka" cyfrowa, Katarzyna Janowska, 26 marca 2006

9 Jerzy Jarzębski, Skalpel i mózg. Posłowia prof. Jerzego Jarzębskiego, na portelu "Lem.pl"

10 Szpital Przemienienia”, reż. Edward Żebrowski, scen. Edward Żebrowski, Michał Komar, 1978, Studio Filmowe Tor. Rolę Sekułowskiego zagrał Gustaw Holoubek. Cały fim na You tube