Impressum / kontakt

Skąd się wziął Bungo?

 

Bungo
Strona tytułowa programu sztuki odegranej w 1735 roku
w szkole jezuickiej w Rottweilu

Śladami domniemanych witkacjanów

Gdzie Witkacy znalazł imię tytułowego bohatera swojej pierwszej powieści 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta? Czy Japonia i barokowy teatr jezuitów mogły być źródłem pomysłu?
W archiwum miasta Rottweil znajduje się zbiór tzw. perioch, czyli streszczeń sztuk granych w teatrze jezuitów. Jedna z nich, o Konstantynie z Bungo, opowiada historie japońskiego księcia prześladowanego za wiarę chrześcijańską. Oto jej treść:
Konstantyn, syn króla Franciszka z Bungo, sprzeniewierzył się zasadom swego bogobojnego ojca. Zaraz po jego śmierci, by przypodobać się cesarzowi japońskiemu Dayfufamie, wyparł się prawdziwej wiary i zaczął oddawać cześć bożkom. Wkrótce jednak popadł w niełaskę, gdyż cesarz podejrzewał go o obrazę majestatu. Wszystko to w rezultacie przyniosło Bungowi wielki pożytek. Dzięki bowiem tej niespodziewanej odmianie losu książe przejrzał nicość fałszywych bożków i wiarę chrześcijańską na nowo przyjął nie tylko sam, ale i z całym swoim państwem. Z tego powodu został przez cesarza skazany na wygnanie (1).
Przedstawienia w teatrach jezuickich odbywały się po łacinie, a streszczenia pomagały zrozumieć sztukę widzom nie władającym tym językiem. Periochy składały się z krótkiej prezentacji treści utworu, z wyszczególnienia aktów i odsłon wraz z ich tematyką, a także ze spisu występujących postaci i odtwarzających je aktorów – były wiec programami teatralnymi. (2)
Teatr odgrywał wielką role w działalności Towarzystwa Jezusowego, sztuki były instrumentami propagandy wiary, ujętymi w formę teatralną ćwiczeniami duchowymi („exercitia spiritualia"), a ich inscenizacje stawały się „multimedialnymi" dydaktycznymi wydarzeniami (3). Zasięg tego teatru był międzynarodowy, tematyka – panegiryki, historia, żywoty świętych (m.in. żywot Stanisława Kostki) – uwzględniała także lokalne treści. Tragedia o Konstantynie z Bungo należy do egzotycznego repertuaru teatru jezuickiego: jej tematyką (podobnie zresztą jak tematykę wielu innych utworów) zainspirowały wieści o misyjnej działalności zakonu na Dalekim Wschodzie. Historie bowiem, których akcja umieszczona była na dworach indyjskich i japońskich władców, stały się nieomal modą. W roku 1758 grana była w kolegium jezuickim w Konstancji jeszcze jedna sztuka opowiadająca o dziejach władców z Bungo: Franciscus Rex Bungi. Tragoedia. Das ist: Francisci Königs in Bungo Heldenmüthige Bekehrung zum Wahren Glauben. Z pewnością obie sztuki wystawiano także na innych scenach jezuickich (4).
Ich autor, czy też autorzy, nie wybrali słowa „bungo" przypadkowo. Jest ono bowiem nazwą klasycznego japońskiego języka, jednego z dwóch języków pisanych, które kształtowały japońską kulturę językową od środkowej epoki Heian (ok. X w.) aż po wiek XX, i to niezależnie od regionów i dialektów. Pozostawał an jeszcze długo w użyciu obok znanej nam formy języka pisanego, bardzo bliskiej dzisiejszemu językowi mówionemu. W tym sensie można bungo uważać za nadal żywy styl językowy, znajdujący ciągle zastosowanie w tytułach książek i filmów. Znali go z pewnościąjezuiccy misjonarze. Do dziś zresztą można się go uczyć na wydziałach japonistyki (5).
Wiadomo, że Witkacy – razem ze swoim prywatnym nauczycielem Mieczysławem Limanowskim – uczył się japońskiego w latach 1899-1903 (6), a zatem na pewno musiał zetknąć się ze słowem „bungo". Kilka lat później „ochrzcił" nim bohatera swej pierwszej powieści. Niewykluczone, że przypomniał je sobie oglądając spektakl słynnej japońskiej trupy teatralnej Hanako, która wystąpiła w Krakowie w dniach 7-8 VIII 1908 z dwiema jednoaktówkami: W herbaciarni i Otake (7). Oczywiście, ta hipoteza nie przekreśla możliwości doszukiwania się innych źródeł pochodzenia imienia Bunga (8).

Wojciech Sztaba

(1) Constantinus de Bungo. Tragoedia. / Constantinus von Bungo. Stadtarchiv Rottweil, sygn. III 104. Tekst w językach łacińskim i niemieckim. Sztukę wystawiono w Liceum Towarzystwa Jezusowego 5 IX 1735 i powtórzono następnego dnia.
(2) Zob. Dramat staropolski od początków do powstania sceny narodowej. Bibliografia. T. 2: Programy drukiem wydane do r. 1765, cz. 1: Programy teatru jezuickiego. Oprac. W. K o r o t a j, J. S z w e d o w s k a, M. S z y m a ń s k a. Wrocław 1976, s. XIX–XXVII.
(3) Zob. W. Okoń, Dramat i teatr szkolny. Sceny jezuickie XVII wieku. Wroclaw1970.
(4) Do Polski jednak te sztuki nie dotarły, ale tu również grano utwory dziejące się w Japonii i przeważnie ukazujące męczeńską śmierć chrześcijan.
(5) Informacje o języku bungo pochodzą ze spisu wykładów semestru zimowego 2000/01 na wydziale japonistyki uniwersytetu w Bonn (Vorlesungsverzeichnis, Sommersemester 2000. Japanologie, Hauptstudium, 5132 Bungo L Klassisches Japanisch). Kurs obejmuje dwa semestry.
(6) Po latach M. L i m a n o w s k i wyzna w recenzji drukowanej w wileńskim „Słowie", w jego nrze 28 z r. 1934 (cyt. z: Duchowość i maestria. Recenzje teatralne 1911-1940. Zebrał i oprac. Z. 0 s i ń s k i. Warszawa 1992, s. 546): „W dniach młodości, dawno przed wojną, dostał się w moje ręce dramat Takeda Izumo w przeróbce Niemca Florenza. Bylem po Wystawie Paryskiej i zetknięciu się z kopią świątyni w Nara i uczyłem się po japońsku ze Stasiem Witkiewiczem, dzisiejszym Witkacym".
(7) S. I. W i t k i e w i c z pamiętał o tym występie formułując swoją teorię gry aktorskiej – zob. Dodatkowe wyjaśnienia w kwestii gry aktorów w sztuce w Czystej Formie. W: Teatr. Kraków 1923. Przedruk w: Teatr. I inne pisma o teatrze. Oprac. J. De g 1 e r. Warszawa 1995, s. 178-179. Dzieła zebrane. [T. 9].
(8) A. M i c i ń s k a (wstęp w: S. I. W i t k i e w i c z, 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta. Warszawa 1972, s. 39, przypis 32), rozszyfrowując autentyczne prototypy bohaterów powieści i wyjaśniając niektóre z ich nazwisk, pisze: „I wreszcie imię Bunga. Wyprowadza je Daniel Gerould (w prywatnych z niżej podpisaną rozmowach) z angielskiego bung – czop, zatyczka od beczki, w które, w rozważaniach Hamleta, obrócił się duch Aleksandra Wielkiego (»Why may not trace the noble dust of Alexander till he find it stopping a bung-hole?« Hamlet, V, 1). Byłby zatem Bungo w tej interpretacji żałosnym i groteskowym wcieleniem pięknych dawniej, a w nim w proch obróconych ideałów i dążeń. Koresponduje z tym zresztą slangowe użycie wyrazu bung – bujda, kłamstwu, nieprawda; w obu znaczeniach imię Witkiewiczowskiego bohatera – na równi ze sposobem, w jaki autor traktuje go na kartach powieści – podważa totalnie wiarę w autentyczność jego działań, porywów i wzlotów".
Anna F i a ł k i e w i c z - S a i g n e s w wydanej w 2006 roku pracy uważa imię Bunga za onomatopeję naśladującą odgłos upadku, "Le nom de Bungo, inventé de toutes pièces, n'est qu'une onomatopée mimant le bruit produit par un corps qui << chute >>". Anna Fiałkiewicz-Saignes, Stanisław lgnacy Witkiewicz et le modernisme europeén, Université Stendhal Grenoble 2006, s. 23

"Pamiętnik Literacki" XCIII, 2002, z. 4 PL ISSN 0031-0514