Impressum / kontakt

Uwagi S.I.Witkiewicza dotyczące inscenizacji dramatu

Jan Maciej Karol Wścieklica

 

 
Witkacy

Witkacy

Witkacy

Witkacy

(ołówkiem):
W końcu 3 aktu Wścieklica powinien być manekinowaty a wybuchy siły powinny być nienaturalnie histeryczne w stosunku do takowych w akcie 1 i 2. Zdanie na końcu najważniejsze podkreślone.

(poniżej, fioletowym atramentem):
Według mnie sztuka ta, o ile to możliwe, powinna być wystawiona w następujący sposób:

1) Artyści powinni mówić wszystkie kwestie z wielkim umiarkowaniem akcentów  karykaturalne. Muszą być zaakcentowane 3 sposoby mówienia Wścieklicy: chłopski, pański i mieszany - ściśle od siebie odgraniczone. Charakteryzacja powinna być b. przesadna. (np. Demur powinien być zupełnie żółty jak cytryna.) Wścieklica jako mnich powinien podcharakteryzować twarz na ponuro, a w akcie 3cim być zupełnym trupem. Przy czem Twardzisz podczas golenia może mu zmyć podkrążenia oczu i zapadłość policzków.

2) Co do dekoracji to uważam, że powinna być stylizowana w kierunku olbrzymiości, a nie naturalistyczna. Kolory w 2 i 3 akcie jaskrawe. Olbrzymie misy malowane i skrzynie. Piec potworny. Oświetlenie zachodzącego słońca (1 akt) i wschód (akt 3) powinny być zrobione przy pomocy czerwonego reflektora. Przejścia oświetleń dość wyraźne - duże różnice między cieniem i światłem.
Pejzaż w akcie 1. może być niezupełnie normalny. Spotęgowanie potwornawe wsi polskiej.

3) Uważam że sceny powinny mieć ugrupowania osób zupełnie wyraźne, przy czem powinno być unikane zamięszanie realistyczne mimo zachowania możliwie szybkiego tempa akcji przy bardzo wyraźnym bez pośpiechu wymawianiem kwestii.

4) Całe wystawienie powinno iść w kierunku groteski. Szczególniej akt 3ci: golenie i ubieranie Wścieklicy i wywleczenie go zupełnie sflaczałego przez drzwi: powinno to robić wrażenie końca nagłego i śmiesznego człowieka, który cały czas musi być przesadnie silnym. Potęgować to ma fałszywy śpiew dzieci pod wyraźną dyrekcją Wandy. Nieproporcjonalność różnych efektów. Wszystko przesadzone do karykatury na tle jednak braku uczuciowych efektów.

 

komentarz:
Wojciech Sztaba

Najwidoczniej Witkacy przekazując swoją sztukę w ręce reżysera, scenografa i aktorów pragnął, aby została wystawiona tak, jak sobie ją wyobraził. Te zapiski dla reżysera zawierają także sporą dozę teorii. Cztery punkty uwag do inscenizacji Jana Macieja Karola Wścieklicy ujawniają pokrewieństwo teatru Witkacego z ideami innych, współczesnych mu reformatorów teatru. Te cztery punkty należą do najczęściej wysuwanych przez nich postulatów mających przezwyciężyć naturalistyczną, nie artystyczną tradycję: gra aktora ma być nierealistyczna, pozbawiona uczuciowości (nie chodzi o wcielanie się w rolę, ale o tworzenie postaci, jak to w skrajny sposób formułował Craig w artykule o Nad-Marionetce); scenografia poprzez stylizację i przerysowanie porzuca kopiowanie rzeczywistości i dosłowność wyposażenia sceny pudełkowej; postacie na scenie komponowane są w grupy unikając „życiowych” przypadkowości; groteska, ulubiona formuła nowego teatru – łączy w całość przeciwne elementy i skutecznie przełamuje iluzję odtwarzanego w teatrze świata.

Witkacy używa pojęcia stosowanego ówcześnie na określenie nowego rodzaju sceny – scena stylizowana (Stilbühne). Dekoracje do Wścieklicy odpowiadają jej charakterowi – przedmioty są przerysowane, zdeformowane, groteskowe, wyolbrzymione, krajobraz jest niezupełnie normalny, wieś polska potwornawo spotęgowana, olbrzymie misy stoją na półkach, obok potwornego pieca. Meyerhold w swoim stylizowanym teatrze również zalecał formalne przerysowanie przedmiotów, np. ogromne łóżko z baldachimem jako syntezę królewskiej pompy (w Hauptmanna Schluck und Jau)1.

Witkacy stylizuje swoje sztuki w ramach sceny pudełkowej, której elementy raz w pełni wykorzystuje, jak zamknięte w trzech ścianach wnętrze izby we Wścieklicy, raz osłabia, jak w scenografii do 3 aktu Metafizyki przedstawiającej otwartą na obie strony pustynię. Od sceny pudełkowej Witkacy odejdzie całkowicie dopiero w Szewcach. Zwraca jednak uwagę „płytkość” sceny w szkicach do Wścieklicy. Efekt ten należy również do środków sceny stylizowanej: komponowania grup postaci w taki sposób, by przypominały relief . Tak należy chyba rozumieć wskazówkę Witkacego, że sceny powinny mieć ugrupowania osób zupełnie wyraźne, … powinno być unikane zamięszanie realistyczne, czyli postaci mają zostać wyzwolone z przypadkowości.

Gdyż wszystko, co przypadkowe, jest wrogiem artysty – pisał Craig. Sztuka jest dokładnym przeciwieństwem chaotyczności, a chaos powstaje ze zderzenia ze sobą wielu przypadków. Sztuka opiera się na planie.2

10.11.2014

1 Wsewolod E. Meyerhold, Schriften, Erster Band 1891-1971, Berlin 1979, s. 101 (O teatrze)
2 Eduard Gordon Craig, The Actor and the Über-Marionette, „The Mask”, tom I, 1908, Nr. 2, S. 3-15
 

Tomasz Pawlak
o maszynopisie dramatu

Ten egzemplarz sztuki - zwracam uwagę, że podtytuł jest inny niż w egzemplarzu, który miał Puzyna w ręku, ale za to pokrywa się z afiszem: tragedia! to z pewnością maszynopis, na którym pracował Witkacy z aktorem Władysławem Brackim, przed niedoszłą premierą w Teatrze Miejskim w Krakowie. Dopiski, omówienia gry aktorskiej skreślone ręką Witkiewicza na to wskazują.
W marcu 1923 r. Witkacy pisze do Jadwigi Unrużanki (jeszcze przed małżeństwem!) z Zakopanego: 
"Muszę narysować pojutrze parę aktorów Brackich. On grał Tumora i główną rolę w Kurce, a teraz ma grać Wścieklicę. Ona była Morysiem w Tumorze" - list z 29 III 1923. 
Zatem już wtedy Władysław Bracki był w Zakopanem. Na początku kwietnia pisze już o czytaniu wspólnym sztuki:
"[Zakopane] 6 IV 1923 / Kochana Nineczko: / Dziękuję Ci za list. Wszystko zależy od tego przeklętego Wścieklicy. Wczoraj czytaliśmy tę cholerę z Brackim i mam wrażenie, że on dużo z tego skorzystał (raczej obaj). Może będzie koło 24 IV. Ale co można wiedzieć na pewno, mając do czynienia z teatrem w ogóle, a jeszcze do tego z takim dyrektorem jak Teofil. [...] Gdyby Wścieklica była koło 24 IV, to lepiej by było pojechać tam już po <szlubie> (tak mówią w Twoich rodzinnych stronach). A potem może dalej (Paryż, Sumatra, czy ja wiem wreszcie!)".
9 IV 1923 pisze nadal tuż przed ślubem: "Lepiej kup sobie ubranie i jakieś potworne dessous (zdaje się, że lubisz to, pokazywałaś mi coś kiedyś). Dosyć kwestii realnych 1 kl[asy]. Co do kl. 2giej, Bracki wezwany tel[efonicznie] wyjechał i ma mi dać znać o Wścieklicy. Nie spodziewam się niczego, ale mam trochę nadziei. On jest dobrej myśli. Teofil nie pisze nic — jak zwykle".
Cytaty za: S.I. Witkiewicz, Dzieła zebrane. [Tom 19:] Listy do żony (1923–1927).Przygotowała do druku A.  Micińska. Opracował i przypisami opatrzył J. Degler, Warszawa 2005, list 5, 9 i 10, s. 13, 18, 20.

Kim byli Braccy, Teofil Trzciński, i czy do wystawienia w Krakowie Wścieklicy doszło dowiedzieć się można z przypisów Janusza Deglera:
Władysław Jan B r a c k i (1892–1970) — aktor, reżyser, dyrektor teatru. W l. 1919–1924 występował (z krótką przerwą) w krakowskim Teatrze im. J. Słowackiego. W prapremierze Tumora Mózgowicza (30 VI 1921) grał tytułową rolę, którą recenzenci zgodnie chwalili m.in. za doskonałą charakteryzację (zob. fotografię w: J. Degler, Witkacy w teatrze międzywojennym, Warszawa 1973, s. 32). W Kurce Wodnej (prapremiera 20 VII 1922 w tymże teatrze) zagrał Edgara Wałpora.
Lucjana (Łucja) B r a c k a z Krystków (1897–1966) — aktorka, pierwsza żona Władysława Brackiego (ślub 22 I 1918). W l. 1920–1924 występowała (z krótką przerwą) w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie, grając często role młodych chłopców. W Tumorze Mózgowiczu obsadzono ją w roli Maurycego Mózgowicza.
Teofil Tr z c i ń s k i (1878–1952) — reżyser, krytyk muzyczny i teatralny. Od czerwca 1918 do końca sezonu 1925/1926 był dyrektorem Teatru Miejskiego im. J. Słowackiego w Krakowie. Jako pierwszy zdecydował się wystawić — mimo trudności robionych przez cenzurę — sztukę Witkacego Tumor Mózgowicz i podjął się jej reżyserii, zyskując entuzjastyczną ocenę autora. [...] W następnym sezonie wyreżyserował Kurkę Wodną w ramach cyklu „Nowy dramat”. Kolejną premierą miał być Jan Maciej Karol Wścieklica, o czym donosiła prasa („Wścieklica będzie grany w K[rakowie]. Było w komunikacie” — informował w liście z 2 I 1923 Witkacy Żuławską; [...] ale Trzciński wycofał sztukę z repertuaru" - tamże, s. 238.
List do Trzcińskiego i do Żuławskiej, zob. S.I. Witkiewicz, Dzieła zebrane. [Tom 17:] Listy I. Opracował i przypisami opatrzył T. Pawlak, Warszawa 2013.

11.11.2014